Blog: wersja 2.0. Idzie nowe

Story of a Life zmienia się dla Was. Od dziś blog zyskuje nową szatę graficzną. Zmian będzie jeszcze kilka. 

Zdjęcie okładkowe pochodzi z nieczynnego poradzieckiego szpitala w Legnicy.

Ostatnie kilka dni pracowałem nad nowym szablonem. Zrobiłem go prawie od podstaw, wspierając się jednym z szablonów WordPressa. Nie wszystko jest jeszcze gotowe, ale bezpiecznie mogę już odpalić nową wersję. Dajcie znać w komentarzach, jak się podoba!

Nowy wygląd lepiej odpowiada moim potrzebom. Daje dużo większe możliwości, ale o tym za chwilę. Mam nadzieję, że i dla Was jest lepiej i czytelniej. Oczywiście nie powinno się tak zdarzyć, ale gdyby coś nie działało (albo macie jakąś sugestię) – piszcie śmiało!

Nie szata zdobi bloga

Przyznam, że nowa wersja strony kosztowała mnie dużo pracy i nerwów. Mimo to, nie jest ona najważniejszą zmianą, jaką planuję.

Żaden blog, nawet najpiękniejszy i najlepiej napisany, nie obroni się bez treści. Dlatego chciałbym żeby wraz z nowym wyglądem, pojawiła się tu nowa jakość tekstów. Zamierzam trzymać się koncepcji w podtytule – „Podróżniczy blog dziennikarski„. Będzie więcej reportażu, mniej osobistych przemyśleń a więcej wiedzy. Chciałbym żebyście z lektury bloga wynosili coś dla siebie. Dużo będzie też tekstów lokalnych, opowieści z Polski. Razem odkryjemy parę ciekawych miejsc i poznamy wyjątkowych ludzi.

Drzwi

Wyjątkowych ludzi, no właśnie. Projekt #Od drzwi do drzwi nie skończył się wraz z wakacjami. Od dzisiaj zmienia jedynie nazwę – #Za drzwiami. To akurat spowodowane oszczędnością miejsca. Pomysłu porzucać nie zamierzam, utwierdza mnie w tym każda nowa wizyta na „mojej” ulicy. Ostatnio byłem w Nowym Sączu, ale zostało mi jeszcze ponad 2000 adresów.

Projekt ma też szansę na naprawdę świetlaną przyszłość, ale to zależy od odpowiedzi na list, który wysłałem dzisiaj. Trzymajcie kciuki!

I ostatnie

Na koniec ogłoszeń: założyłem Twittera. Będzie tam więcej bieżących informacji, czasami nawet pozwolę sobie skomentować otaczającą nas rzeczywistość. Będzie trochę bardziej prywatnie i „odsiebnie” – dlatego profil nazywa się tak jak ja, a nie tak jak blog.

Początki? Skromne.

Będzie się działo! Mam nadzieję, że chętnie zajrzycie na Story of a Life. Do zobaczenia!

1 comment

Chcesz coś dodać? Masz pytanie? Napisz komentarz