Gruzińska supra. 10 przykazań biesiady na Kaukazie

Od 22 marca 2017 gruzińska supra znajduje się na liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Jak dziś wyglądają gruzińskie biesiady? Jak zachować się przy stole? Czytaj dalej.

Mój pierwszy dzień w Gruzji? Pamiętam, że jechaliśmy na północ. Pamiętam zdezelowaną terenową Ładę (obowiązkowo białą). Pamiętam też, że droga z Kutaisi do Lentekhi była pusta, a kierowca nie mówił nic. Ani słowa z nami nie zamienił. Aż do jednego, kluczowego pytania. Tak. Pytanie pamiętam najbardziej.

A вино пьете? / A wino pijecie?

To i inne podobne pytania są w Gruzji ważniejsze niż u nas. Nie są bowiem jedynie propozycją imprezy. Są zaproszeniem do najstarszej gruzińskiej tradycji. Są zaproszeniem do Stołu. Przez duże S.

Gruzińska supra
Gruzińskie toasty to bardzo stara tradycja

Supra, czyli jak powstała Gruzja?

Czym jest gruzińska supra? To uczta, tradycyjna biesiada. Tak Gruzini spędzają czas wolny, tak celebrują więzi z przyjaciółmi i rodziną. Nieodłącznymi elementami supry są: suto zastawiony stół, przepiękne toasty i śpiew. Ale o tym będzie później.

Nie bez powodu pisałem o najstarszej tradycji. To nie jest tak, że supra powstała dzięki Gruzinom. To Gruzini powstali dzięki suprze. To wspólne biesiadowanie stworzyło ten naród. Nie wierzycie? Przeczytajcie legendę, legendy nie kłamią:

Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię, a potem musiał podzielić ją między różne ludy. Zrobił się straszliwy tłok i rejwach, bo każdy chciał zdobyć dla siebie jakąś porządną krainę, najlepiej nad morzem i żeby za często nie padało. Gruzini nie lubią stać w kolejkach, usiedli więc pod drzewem i otworzyli beczułkę wina. A kiedy nadszedł wieczór, Wszechmocny przysiadł się do nich, bo poznał, że to było dobre wino. Posłuchał gruzińskich opowieści, popróbował baraniny i posmutniał. Bardzo ich polubił, tymczasem nie został mu już ani jeden dobry kawałek świata. A potem westchnął i dał im ten, który stworzył dla samego siebie. Najpiękniejszy kraj świata.

To pierwszy dzień Gruzji. A jak dzisiaj wygląda ta tradycja? Z czego składa się współczesna supra?

Opowieść

Wyobraźcie sobie postać: Znany Polski Ikonopisarz. Siwa broda, długie włosy i oczy, w których przegląda się całe życie. Głos spokojny i głęboki, nawykły do opowiadania historii. Jego ikony wiszą w cerkwiach całej Gruzji, on sam prawie tu mieszka. Ma nawet gruzińskie obywatelstwo.

Znany Polski Ikonopisarz istnieje naprawdę, ma na imię Michał i mieliśmy szczęście usiąść przy jednym stole. Opowiedział mi, na czym polega supra. A raczej pokazał.

Gruzińska supra
Tamada i gospodarz w jednej osobie (po lewej)

Dyktator

Sighnaghi, 2 lata po mojej pierwszej suprze. Znany Polski Ikonopisarz mówi tak.

Najważniejszy przy stole jest tamada. To on przewodzi przyjęciu, jest mistrzem ceremonii. Wybiera się go na początku biesiady. Zazwyczaj jest to osoba najlepiej wykształcona, szanowana przez towarzyszy. Atutami dobrego tamady powinny być: poczucie humoru, zdolności oratorskie, oraz… mocna głowa!

Tamada ma władzę absolutną. Jest dyktatorem. Tylko on proponuje toasty, ewentualnie udziela głosu innym. Bez jego zgody nie można wypić ani nawet wstać od stołu. To on jest opiekunem wieczoru. Funkcja tamady to wielki honor, ale też odpowiedzialność.

Tamtego wieczoru w Sighnaghi naszym tamadą został Znany Polski Ikonopisarz.

Elementy supry

Mamy już zatem dobrego tamadę. Co jeszcze jest ważne przy gruzińkim stole?

Toasty – kwieciste, pełne pochwał i szacunku. Wznosi je tamada lub osoba, której udzieli on alaverdi. Dobry toast może trwać nawet kilkanaście minut. Więcej o gruzińskich toastach przeczytacie w kolejnym wpisie.

Alaverdi – słowo, które może wypowiedzieć tylko tamada. Zwrot pochodzi z arabskiego (allah verdi można by przetłumaczyć na „Bóg pozwolił”). W ten sposób tamada oddaje głos, a osoba która otrzymała Alaverdi wygłasza toast na jego prośbę.

Alkohol – najczęściej wino lub czacza (gruzińska brandy). Pamiętajmy, że alkohol jest tylko dodatkiem do mile spędzonego czasu. Podczas supry więcej jest rozmowy i śpiewu niż samego picia.

Jedzenie – stoły w Gruzji nazywa się „piętrowymi”. Nie bez powodu – podczas supry niczego nie może zabraknąć, a kolejne talerze są cały czas donoszone.

Śpiew – element, który zwykle pojawia się już po opróżnieniu kilku butelek. Gruzini chętnie śpiewają zwłaszcza, gdy mają „honorowego gościa” z zagranicy. Warto wymienić się melodiami i w odpowiedzi zaśpiewać coś z naszych stron.

Gruzińska biesiada
Podczas supry na stole nie może zabraknąć niczego

Gruzińska supra dziś

Oczywiście mieliśmy różne spojrzenia. Znany Polski Ikonopisarz ucztował z biskupami i politykami. Wódkę pijał z Michaiłem Saakaszwilim, a wino z merem Tbilisi. Ja piłem wino w swaneckich wioskach, a przy stole siadałem z ludźmi, którzy Saakaszwilego znali tylko z telewizji. Nasze supry musiały się różnić. 

Moje były mniej uroczyste. Wkradała się w nie proza życia. Czasami były zwykłą imprezą, a nie mistycznym rytuałem. Zwłaszcza młodzi nie czuli już potrzeby wybierania tamady i namaszczania każdego kieliszka poetyckim toastem. Ale były i takie tradycyjne, podręcznikowe wręcz.

Wszystkie miały jeden cel: spotkać się i wspólnie przeżyć piękny wieczór. Wszystkie spełniały punkt 8. poniższej listy.

10 przykazań: Jak zachować się przy gruzińskim stole? 

Gruzińska supraPewnego dnia zostajecie zaproszeni do domu przez dopiero co poznanego Gruzina. Zdarza się to częściej niż myślicie. Oto parę praktycznych rad, jak uniknąć wpadki i przeżyć naprawdę wspaniały wieczór.

  1. Nie podpijaj – tamada nie skończył jeszcze wygłaszać toastu? Odłóż kieliszek. Picie w tym momencie jest brakiem szacunku.
  2. Gaumardżos – zapamiętaj to słowo. Oznacza „na zdrowie” i pada na koniec toastu. Wtedy można podnieść kieliszek.
  3. Nie musisz pić do dna – są w Gruzji toasty, które tradycyjnie pije się do dna (więcej o tym w następnym wpisie), ale stanowią zdecydowaną mniejszość. Pamiętaj, że supra to nie pojedynek na ilość wypitego alkoholu.
  4. Z rogu musisz pić do dna – niektóre toasty są ważniejsze niż inne. Na przykład ten na twoją cześć. Może się zdarzyć, że wino zostanie nalane do chansi – ozdobnego koziego rogu. Wtedy musisz wypić do dna, gdyż… rogu nie da się odstawić na stół!
  5. Poczekaj na prawo głosu – własny toast możesz wygłosić tylko za pozwoleniem tamady. Dobrym wyborem zawsze jest wypicie za zdrowie gospodarza.
  6. Trzymaj kieliszek w prawej ręce – jestem leworęczny i wiele razy zwracano mi na to uwagę. Ciężko jest kontrolować tak silny nawyk, ale warto próbować.
  7. Pij i jedz z umiarem – warto zachować energię na cały wieczór. Na śpiewy, tańce i wielogodzinne rozmowy. Nadmierne pijaństwo (paradoksalnie) jest w Gruzji bardzo źle odbierane. Gruzińskie przysłowie mówi: „Kto nie ma umiaru w piciu, niech okryje się pogardą i zapomnieniem”.
  8. Alaverdi – tym słowem tamada może udzielić ci głosu. Pamiętaj, że idzie za tym pewna odpowiedzialność. Pamiętasz co oznacza Alaverdi? „Bóg pozwolił”. „Bóg pozwolił ci mówić. Wykorzystaj to zgodnie z jego wolą”. Słowa przy stole mają ogromne znaczenie dla Gruzinów. Przy stole nie krytykujemy, nie kłócimy się, nie obrażamy drugiej osoby. Zasiadając z kimś do stołu, stajemy się niemalże rodziną. Szanujmy swoich gospodarzy i innych biesiadników.
  9. Nie bój się wpadek – gruzińska gościnność jest legendarna. Jako gość, będziecie traktowani wyjątkowo i nawet ewentualne błędy zostaną wam wybaczone. Szanujcie gospodarzy, a przeżyjecie wspaniałą przygodę. Na potwierdzenie moich słów w roli 10. przykazania znane gruzińskie przysłowie:

10. Gość w domu to dar od Boga.

Źródła:

  1. „Gruzja, Armenia. Magiczne Zakaukazie”, Bezdroża, 2006
  2. Uczta po gruzińsku
  3. Gruzińska supra

Dzięki za lekturę. Jeśli wpis się podobał, udostępnij albo zostaw komentarz. A może macie własne doświadczenia z gruzińskimi ucztami?
W następnym wpisie niespotykany poradnik. Dowiecie się, jak zostać… dobrym tamadą! Poznacie najlepsze toasty i ich tradycyjną kolejność. Wiedza do wykorzystania nawet na domowych biesiadach! Zapraszam.

Ciekawy wpis? Udostępnij!

2 komentarze

  1. fajna publikacja. Żałuję że tak późno trafiłem na bloga, ale już nadrabiam. Gruzja to piękny kraj i wspaniałe jedzonko i wina. Warto tam pojechać choć raz w życiu

    1. Dzięki wielkie 😉 zawsze zapraszam do siebie. Sporo o Gruzji mam jeszcze do napisania, bo masz rację – piękny to kraj!

Chcesz coś dodać? Masz pytanie? Napisz komentarz