Aku Serai GTX | Test

Krzysztof Story

Jestem dziennikarzem. Najczęściej można mnie spotkać w „Tygodniku Powszechnym”, gdzie natkniecie się czasem na moje reportaże. Publikowałem też w „Gazecie Wyborczej”, „Kontynentach”, magazynie „Podróże” i wielu innych. Piszę o tym, co mnie interesuje, boli, zachwyca. Nie tylko w podróży. Staram się trzymać daleko od polityki.

Z braku lepszych określeń jestem też podróżnikiem. Po swojemu odkrywam świat i równie po swojemu o tym opowiadam. Robię zdjęcia, wywiady, rzadko zabieram ze sobą przewodniki, dużo czasu spędzam w górach. Nie jestem sportowcem, nie robię rzeczy ekstremalnych. Podróżuję z tego samego powodu, dla którego jestem dziennikarzem. Z ciekawości.

Jestem też (prywatnie) wrocławianinem na emigracji w Krakowie. Numer buta 42, oczy niebieskie z brązowa plamką na prawym. 

Do zobaczenia!

Nagrody

WAŻNIEJSZE OSIĄGNIĘCIA


  • Nagroda Dziennikarzy na Kolosach 2018 za projekt #ZaDrzwiami
  • I nagroda Festiwalu Wrażliwego w kategorii „Reportaż prasowy: debiut”
  • II nagroda w europejskim konkursie fotograficznym My Social City
  • III miejsce w ogólnopolskim konkursie fotograficznym Głębia Spojrzenia w kategorii „Portret”
  • III miejsce w konkursie fotograficznym Tradycja w Obiektywie

Spotkajmy się

NAJBLIŻSZE PRELEKCJE


1.12

Kraków

Krakowski Festiwal Górski
#TwoTrailsTwoWorlds

2.12

Warszawa

Festiwal Terra
#ZaDrzwiami

4.12

Łódź

Klub Podróżników Keja
#ZaDrzwiami

Chcesz mnie zaprosić?

Opowiadanie o podróżach jest ważną częścią tego, co robię. Prowadzę prelekcje, a także warsztaty dziennikarskie.
Historię mówioną staram się ułożyć tak samo starannie, jak te spisywane na co dzień w gazecie.
Jeśli masz jakieś pytania, napisz na storyofalifepl@gmail.com.

Stara wersja biogramu

KTÓRĄ Z OGROMNEGO SENTYMENTU WCIĄŻ TRZYMAM NA STRONIE


Jack of all trades. Master of none.

Oczy niebieskie z brązową plamką na prawym. Metr siedemdziesiąt, włosy blond. Pochodzi z Wrocławia i wcale nie jest mu z tego powodu przykro. Bardzo się stara, ale chyba nigdy nie osiągnie nic lepszego niż swoje nazwisko. Podróżnik z Bożej łaski, wiecznie z aparatem przy oku. Wspinacz, ale słaby. Żeglarz wierzący, ale niepraktykujący. Autostopowicz. Uwielbia góry, ale 5 godzin na stacji benzynowej pod Berlinem też wytrzyma.

Potrafi zainteresować go absolutnie wszystko od parkouru do fizyki kwantowej. Kategorycznie dyskwalifikuje tylko zupę kalafiorową. Gdy coś go zdenerwuje, idzie pograć w bilard albo na wylotówkę. Poczciwa życiowa pierdoła, ciekawski, wszędzie się wciśnie. Wszystko rozgrzebie, niczego porządnie nie skończy. Zawsze gdzieś jedzie, ale nigdzie jeszcze nie dojechał. Teraz prowadzi najlepszego bloga na świecie. Przynajmniej według własnej mamy.

Zapraszam w moje skromne progi,
K.

1 comment

Chcesz coś dodać? Masz pytanie? Napisz komentarz