Test: chusta Mission Multi Cool

Okazuje się, że recenzja wcale nie musi być długa. Czasami wystarczy jedno zdanie. Autorem najkrótszej recenzji świata jest amerykański krytytyk filmowy, Leonard Maltin. Jemu wystarczyły dwie litery. Oto pełna treść jego recenzji filmu Isn’t It Romantic?:

No.

Moja ocena chusty wielofunkcyjnej od Mission może nie pobije tego rekordu, ale też będzie krótko i treściwie. Bo Mission Multi Cool to chusta po prostu solidna.

Po pierwsze materiał – jest miękki i przyjemny w dotyku. Ciężko mówić o trwałości po 6 tygodniach użytkowania, ale chusta wygląda jak nowa. Nic się nie pruje, nie rozłazi, nie blaknie. To, co mi osobiście się podoba, to długość. Mam wrażenie, że Mission Multi Cool jest dłuższa od większości chust na polskim rynku. Jako że często korzystam z chusty w sposób przedstawiony na zdjęciu (tzw. styl „ukraińskiej babuszki”), te kilka dodatkowych centymetrów bardzo się przydaje.

Multi Cool to chusta na lato. Producent wyposażył materiał w filtr UPF 50, który ochroni nas przed palącym słońcem i technologię o enigmatyczej nazwie EnduraCool. Ma ona odprowadzać pot i wilgoć do rdzenia materiału i powodować efekt chłodzenia skóry. Na technologii się nie znam, ale skoro producent tak mówi, to czemu miałby kłamać. Zakładam więc chustę pod kask w największe upały i okazuje się, że… działa. Nie wiem,  czy chłodzi aż o podane w reklamie 30 stopni, ale faktycznie jedzie się przyjemnie. A to najważniejsze. W dodatku chusta bardzo ładnie mieści się pod kaskiem rowerowym.

Wygląd? Multi Cool jest jednolicie niebieska, z dyskretnym, srebrnym logiem producenta. I jest to niestety jedyny dostępny w polskich sklepach wzór. To duży mankament – próżno szukać fajnych, ciekawych wzorów, czy choćby innych kolorów. A przecież niektóre chusty konkurencji to prawie dzieła sztuki. Niestety – Multi Cool to produkt dla tych, którzy lubią niebieskie chusty. Albo przedkładają działanie nad wygląd i stan portfela, bo chusta niestety jest dość droga (90 zł). Powiem szczerze, że sam pewnie nigdy bym jej kupił, wszak najtańsze bufki są prawie 4 razy tańsze, a ja jednak jestem studentem. Natomiast po miesięcznej przygodzie z Mission mogę powiedzieć jedno – czuć różnicę. Czy jest to różnica warta swojej ceny? To już trzeba ocenić samemu.

Plusy:

  • Miękki, przyjemny materiał
  • Długa, wygodna, dobrze mieści się pod kaskiem
  • Technologia EnduraCool, która naprawdę działa
  • Nosiła ją kiedyś Serena Williams 😉

Minusy:

  • Można ją dostać we wszystkich kolorach, pod warunkiem, że będzie to kolor niebieski.
  • Cena

Produkt do testów dostarczyła firma Raven.

Chcesz coś dodać? Masz pytanie? Napisz komentarz