Jeden adres w całej Polsce. Od wielkich miast po najmniejsze wioski. Jeden adres – setki historii. Zbieram je i spisuję w tym miejscu. Witam Cię #ZaDrzwiami.

Zasady projektu


1

Wybrałem adres

Określoną ulicę i numer domu. Adres jest przypadkowy – to po prostu jedna z najczęściej występujących ulic w Polsce.

2

Szukam go w całej Polsce

Podróżuję głównie rowerem. Przejechałem nim ponad 6000 km. Po drodze szukam „swojej” ulicy. I pukam do drzwi.

3

Rozmawiam, słucham, notuję

Rozmawiam z obcymi, przypadkowymi ludźmi. Słucham tego, co lubią, jak żyją, co ich boli, a co wkurza. Polskę z przypadku opisuję najlepiej jak umiem.

Wszystkie historie #ZaDrzwiami

Po co to robię?


Od dawna wiedziałem, że chcę napisać książkę reporterską o Polsce. Polsce z przypadku, Polsce złożoną z mikrohistorii „zwykłych ludzi”. Nie zdradzam nazwy ulicy, ale roboczo nazywam ją zawsze ulicą Cichą. Dlaczego? Bo jej mieszkańcy rzadko kiedy mają głos. Żaden z moich bohaterów nigdy nie udzielał wywiadu. Na Cichej żyją narkomani i profesorowie, pielęgniarki i żołnierze, alkoholicy i nauczyciele. Nawet oni nie wiedzą, że łączy ich wspólny adres.

Adresów

144

Wywiadów

84

Kilometrów

6,250

Bohaterowie #ZaDrzwiami


Są różni. Pochodzą z małych wsi i największych miast. Chętnie dzielą się swoją historią z obcym, dopiero co poznanym człowiekiem. Około 60% ludzi otworzyło mi swoje drzwi. Mimo że jestem ubłocony i brudny, prosto z drogi. Mimo że przedstawiam się jako dziennikarz. Mimo że zastawałem ich w różnych momentach życia, nie zawsze najlepszych. Kim są? Czego się od nich dowiedziałem? Zobaczcie sami.

Oto oni i ich historie

Rozwój projektu


Wideo

DWIE PREZENTACJE O PROJEKCIE  #ZADRZWIAMI


Mikrohistoria: co czeka za przypadkowymi drzwiami?

WACHLARZ 2018

Do we really have to listen?

TEDxPOZNAŃ (ENG)

Mikrohistoria, czyli trochę nauki



Mikrohistoria. Tak często nazywam opowieści bohaterów projektu #Za drzwiami i nie robię tego bez powodu. 

Ich historie są w skali mikro. Dotyczą  najbliższej okolicy, rodziny, codzienności. Ale w tle często przewija się duża historia, ważne problemy, istotne pytania. Na tym właśnie polega mikrohistoria. To jednocześnie poważne pojęcie naukowe, stworzone przez grupę włoskich naukowców w latach 60-tych. Ma nawet długą i niezrozumiałą definicję – praktyka historiograficzna polegająca na historycznym opisie niewielkich przestrzeni terytorialnych i czasowych.

Po prawej znajdziesz odnośnik do mojego tekstu na ten temat. Myślę, że zwłaszcza w dobie łatwych podróży na drugi koniec świata, warto przeczytać i zwrócić uwagę na to co jest blisko.

Jest też druga definicja, bardzo mi bliska. Tak bliska, że mogę ją nazwać mottem projektu #ZaDrzwiami. Według historyka Charlesa Joynera mikrohistoria to: 

Mikrohistoria

Co islandzki rybak wie o życiu?

Zadawanie dużych pytań w małych miejscach

Wszystkie historie #ZaDrzwiami

#ZaDrzwiami w mediach

O PROJEKCIE OPOWIADAŁEM LUB PUBLIKOWAŁEM W: